PW-Sat gotowy! Opuścił już Polskę


W poniedziałek, 17 października 2011, o godzinie 14:36 w laboratorium Centrum Badań Kosmicznych PAN rozległy się dwa delikatne trzaśnięcia. Twarze inżynierów projektu PW-Sat zdradzały radość. Po latach projektowania, miesiącach budowy i tygodniach testów, pewien etap projektu został ostatecznie zakończony – satelita był gotowy by opuścić polskie laboratoria i rozpocząć podróż na kosmodrom w Gujanie Francuskiej. Dwa trzaśnięcia oznaczały udane zamknięcie specjalnej skrzyni, w której PW-Sat będzie teraz podróżował.

Późnym popołudniem skrzynia znajdowała się już na pokładzie pociągu pędzącego do Amsterdamu. Stamtąd trafi do ESTEC (European Space Research and Technology Centre), głównego ośrodka technologicznego Europejskiej Agencji Kosmicznej, znajdującego się w holenderskim Noordwijk. ESTEC to pierwszy przystanek dla PW-Sata w drodze do Ameryki Południowej. Przez ESTEC przechodzi prawie każdy element satelitów i sond kosmicznych, budowanych przez ESA. Przez najbliższych kilka tygodni laboratoria ESTEC gościły będą PW-Sata i pozostałych osiem CubeSatów, które wraz z polskim satelitą trafia na orbitę w styczniu 2012.

Oficjalna prezentacja PW-Sata


Prace nad budową pierwszego polskiego satelity dobiegły końca. Wszystkie podzespoły PW-Sata zostały ze sobą połączone i intensywnie przetestowane. Satelita jest już gotowy do wysyłki do Europejskiej Agencji Kosmicznej, gdzie nastąpią finalne prace i instalacja satelity na rakiecie nośnej Vega.

Dzisiaj, w poniedziałek 17 października 2011, o godzinie 12.00 w Centrum Badań Kosmicznych PAN (Warszawa, ul. Bartycka 18A) odbędzie się oficjalna prezentacja satelity.

Testy PW-Sata zakończone. Sukcesem!


Kampania testów satelity PW-Sat zakończyła się pełnym sukcesem. W ciągu kilku tygodniu satelita poddawany był symulacjom przybliżającym warunki panujące w czasie startu rakiety nośnej oraz warunki pracy na orbicie.

Najbardziej brutalne były testy wibracyjne, zrealizowane w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych. PW-Sat, umieszczony w skrzynce imitującej kontener P-POD, został wielokrotnie wstrząśnięty. Wstrząsy miały różny charakter – od pojedynczych impulsów po długie serie drgań. W krytycznych momentach satelitę poddawano przeciążeniom pięćdziesiąt razy większym, niż przyciąganie grawitacyjne Ziemi. Choć wstrząśnięty, PW-Sat pozostał niezmieszany – wyszedł z testu bez najmniejszych uszkodzeń. Satelitę czeka jeszcze jedna seria wstrząsów – w ESA, gdy na wytrząsarce stanie już właściwy P-POD z trzema CubeSatami w środku.


Kolejnym etapem były testy termiczno-próżniowe. Tym razem satelitę umieszczano w specjalnej komorze, z której odessane zostało powietrze. Ciśnienie atmosferyczne na powierzchni Ziemi wynosi około 102400 paskali, jednak na wysokości kilkuset kilometrów, gdzie znajdzie się PW-Sat, spada do zaledwie milionowej (a nawet miliardowej) części paskala. Komora próżniowa umożliwia symulację takich warunków, jednocześnie pozwalając na modyfikacje temperatury.


O tym, że próby były udane, świadczył pozytywny wynik testów funkcjonalnych, tj. testów sprawdzających czy satelita „po przejściach” wciąż funkcjonuje. PW-Sat zadziałał zgodnie z oczekiwaniami – uruchomił się komputer pokładowy, rozłożyły się anteny komunikacyjne i udało się nawiązać łączność z satelitą. PW-Sat udowodnił gotowość do podróży na orbitę.

Rakieta Vega w drodze do Gujany

Europejska rakieta nośna Vega, na pokładzie której PW-Sat trafi na orbitę, rozpoczęła podróż z Europy do Gujany Francuskiej. Elementy rakiety – silniki Zefiro-23 i Zefiro-9 oraz czwarty stopień – powstały we Włoszech, w zakładach firmy Avio. Zabezpieczone i zapakowane w szczelne skrzynie trafiły właśnie na pokład statku MN Colibri, dotychczas używanego do transportu części rakiet Ariane.

Pierwszym przystankiem na trasie Colibri będzie Rotterdam, gdzie na pokład załadowane zostaną kolejne elementy rakiety oraz jej główny ładunek – włoski satelita LARES. Następnie statek przetnie Atlantyk, kierując się na południowoamerykański port Cayenne. Z Cayenne, już drogą lądową, cenny ładunek trafi bezpośrednio do kosmodromu w Kourou. Tam już czeka na niego pierwszy stopień rakiety nośnej Vega.